sobota, 24 października 2026

Maciej Płaza - Kasperl i Margit [recenzja]

Wydawnictwo Literackie

Kraków 2025


Słabokalipsa: zima, bieda, smutek.

Co to jest za opowieść! Co to jest za kunszt i precyzja, zarówno pod względem przyczynowo-skutkowym, jak i formalnym jest maestrią. Płaza stworzył dzieło epopeiczne, które z czułością i serdecznością opowiada poznańską historię pierwszej połowy XX wieku. To powieść zachwycająca postaciami, ich dopracowanym rysem charakterologicznym, umiejscowieniem w czasie i przestrzeni (a to z pietyzmem godnym uwagi!). 

Zaczynamy tę wyjątkową podróż w 1903 roku, wówczas gdy rodzi się Kasperl, syn poznańskiej blyrwy. Dorastający na ulicy, wśród nietuzinkowych i niebezpiecznych skibiarzy i juchtów uczył się życia i jego twardych zasad. W tym samym czasie stykamy się również z polską hrabianką, Małgorzatą, której największym marzeniem jest grać na najlepszych scenach teatralnych Berlina. 

Śledząc ich losy w czasie Wielkiej Wojny, podczas odradzania się państwowości polskiej w Poznaniu, kolejne historyczne nazwiska, a do tego cały szalony i obfitujący w wydarzenia czas pierwszego trzydziestolecia XX wieku.

Reinhardt, Modrzejewska, Maeterlinck i wielu innych towarzyszą Margit w jej drodze ku artystycznej karierze. Jest śmietanka towarzyska, elity berlińskie, jest różnorodność ludzi i kultur: od uciekających z Rosji tzw. białych Rosjan, po osoby pochodzenia żydowskiego uciekające z Poznania po I wojnie światowej, aż do wszelkiej maści łotrzyków, gangsterów, utracjuszy, narkomanów i bon vivantów, marnotrawiących czas w nocnych lokalach.

Świetne są fragmenty pisane w poznańskiej gwarze, dodają powieści tego szczególnego uroku i nostalgii, które zapadają w pamięć i ściągają uwagę czytelnika.

Maciej Płaza pokazał wielki kunszt, ogrom pracy, a także wielkie serce do literatury i języka. 

Wielki podziw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz