Wydawnictwo Marginesy
Warszawa 2026
Ta opowieść pełna jest rozpaczy i buntu. Niezgody i dociekliwości. Te pierwsze dotyczą bohaterki książki, kolejne zaś Autorki jej biografii.
Pola Nireńska jest albo niepamiętana, albo pamiętana jako żona Kuriera z Warszawy. A była to niezwykła tancerka, kobieta o wielkim charcie ducha, o ogromnej motywacji do spełnienia własnych marzeń, której największym nieszczęściem było życie w tragicznym momencie historii.
Była "artystką tańca wyzwolonego", interesowała ją emocja, pasja, proces. Była uczennicą samej Mary Wigman w Niemczech, później tańczyła w Londynie, Waszyngtonie. Tańczyła dla polskich żołnierzy na frontach, tańczyła dla warszawskiej publiki chwilę przed II wojną. W czasie Shoah straciła kilkudziesięciu członków rodziny, w tym ukochaną siostrę Frankę.
Szukanie śladów Poli jest bardzo trudne i wymagało od Kostyrko wielkiej skrupulatności w przeszukiwaniu dokumentów. Bardzo często musiała zadowolić się dociekaniem, bo nie zostało po Poli zbyt wiele. Szukanie śladów Poli łączy z szerokim kontekstem: opisuje działalność Mary Wigman, historię jej szkoły, a także jej wojenne wybory, pisze o ulicach warszawskiej dzielnicy Północnej, o przedwojennych, szaleńczych zupełnie, maratonach tanecznych, gdzie uczestnicy padali z wycieńczenia. Łączy wiele wątków, wiele opowieści, szukając po drodze wskazówek i obrazów związanych z główną bohaterką.
To także mój jedyny zarzut - poboczności i odbieganie od bohaterki, nadawanie szerokiego kontekstu bardzo rozwadnia historię, czuję, że jest mniej ważna, że umyka w powodzi osób, znaczeń, historii.
A jednak bardzo chciałam przeczytać tę opowieść. Z niecierpliwością czekam na sztukę Mai Kleczewskiej o Poli Nireńskiej, w której główną rolę zagra wspaniała i jedyna Agnieszka Przepiórska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz