Przekład: Anna Arno
Wydawnictwo: Smak Słowa
Sopot 2025
By zmazać niepamięć o kobietach w historii sztuku. By opowiedzieć sztukę bez wykluczeń. By skrytykować seksizm. Po to, między innymi, powstała ta książka. Bo nie wystarcz tylko odszukać nazwisk bohaterek i je docenić. Należy także "zaakceptować negatywny wpływ, jaki dyskryminacja społeczna wywarła na wszystkie kobiety w przeszłości". Dlaczego w przeszłości nie było wybitnych artystek? To proste: ówczesne instytucje, ale i szerzej: społeczeństwa, nie zapewniały dostępu do szkoleń artystycznych, pozostawiając im jedynie ścieżkę budowania i wspierania domowego życia i jego utrzymywania.
Niepokojące, że jeszcze w latach 70. XX wieku historia artystek nie była znana, były one pomijane i zapomniane. W 1970 roku Tamarind Litography Workshop dokonał przeglądu amerykańskich czasopism poświęconych sztuce, z jego badania wynikało, że między 95 a 98% treści poświęconych było sztuce mężczyzn.
Jednak do końca lat 70. XX wieku w rodzących się studiach feministycznych nastąpiły zmiany: powstawały studia, przekrojowe książki, wystawy. Autorki pisały tę książkę w obliczu rewolucji kulturalnej oraz trudnych pytań, które stanowiły wyzwanie dla zmaskulinizowanych, heteronormatywnych dzieł. Autorki chciały zbadać, gdzie w historii sztuki znajduje się miejsce kobiet - artystek. Chciały dowiedzieć się także dlaczego twórczość kobiet była zamazywana, a co takie właśnie traktowanie artystek mówi o dyskursach w samej nauce. Analizują kategoryzowanie, stereotypy, uproszczenia, ale też praktyki artystyczne kobiet na przełomach wieków. Starały się pokazać udział artystek w tworzeniu kodów i języka sztuki, ale też ich ograniczenia, wynikające z właśnie z kodów i języka.
Ta książka to wykazanie relacji między ideologią, sztuką i twórczyniami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz