Wydawnictwo Literackie
Kraków 2026
Kuźniak umie w biografie! Ale jak! Zachwycająco!
Przeczytałam każdą jaką napisała, czekam na kolejne. Uwielbiam tę o Stryjeńskiej, o Papuszy, o Boznańskiej. A teraz, dzięki Kuźniak, pokochałam Skłodowską. Nie da się bez emfazy, nie da się - biografia Noblistki pióra Kuźniak jest intrygująca, soczysta, pełna faktów, bez fabularyzowania, za to z siłą materiałów źródłowych, które logicznie ułożone w biograficzną całość dają portret prawdziwej rebeliantki, tytanki pracy, kobiety, którą pchał głód wiedzy i przyzwoitości.
Rewolucjonistka, która z pewnością i siłą przekraczała nieprzekraczalne wówczas granice: obyczajowe, polityczne, dyplomatyczne, naukowe. Co za umysł, co za człowiek! Ponadto: czujna matka, kochająca żona, cierpiąca wdowa, ale też namiętna kochanka. Nie można mieć wszystkiego? Popatrzcie na Marię!
Precyzja z jaką Kuźniak dawkuje informacje o Marii, jak oddziela to co ważkie od tego co mniej istotne, to jak tka portret, jak wybiera spośród dostępnych źródeł to prawdziwa sztuka. W gąszczu biografii wcześniej powstałych ta najnowsza tchnie świeżością, czułością i szacunkiem. Nie sposób się oderwać, nie sposób zapomnieć!
Dzięki źródłom prywatnym - listom, wspomnieniom, wycinkom Maria przestaje być tylko genialną wynalazczyniom, staje się skrzącą się osobowością, uczuciami kobietą pełną życia i apetytem na nie. Rozdarta między życie zawodowe a prywatne, dzieląca pasję z mężem, tęskniącą z rodziną w zaborze rosyjskim, walcząca o Instytut dla rodzącej się Polski. Odważna i bezkompromisowa - jeżdżącą na front I wojny z aparatem rentgenowskim, co jest mocnym akcentem jej życia, ale nie jedynym! Cała jej historia o pełnia kontrastów: warszawskie czasy i zarabianie jako guwernantka, zimny pokój podczas studiów w Paryżu, determinacja pracy w laboratorium, która przez lata odbierała jej zdrowie.
"Rebeliantka" to dla mnie także przewodnik po tym jak wiele trzeba poświęcić, jak grubą trzeba mieć skórę, jak wielkie trzeba czuć człowieczeństwo, by osiągnąć sukces, a wpierw do niego doprowadzić i pozostać sobą. Ówczesny patriarchalny świat, niesprzyjający widzeniu spoza soczewki, był twierdzą nie do zdobycia, a jednak Maria go zdobyła. Mizogini, malkontenci, zazdrośnicy, wszyscy po trosze próbowali dyskredytować i niszczyć osiągnięcia naukowczyni. Wojna, polityka, obyczajowość, wszystko na przekór niezłomnej i wcale niekryształowej Marii.
Wszystko jest tutaj na miejscu: fakty, układanka z nich, język, powściągliwość, talent literacki Autorki i bohaterka, którą będę uwielbiam po wsze czasy.