Wydawnictwo Art Rage
Warszawa 2025
"Przez okna" - pierwsze opowiadanie z tomu. Ma w sobie siłę ulewy (która w nim występuje) i niepokój burzy (która w nim występuje) i moc słów (które w nim występują).
Dalej jest "Dziewczyna i lis" - intrygująca opowieść zanurzona w realizmie magicznym, która płynie przez kolejne strony budząc i zainteresowanie i niepokój. Wiodącą cechą tego utworu jest i precyzyjny realizm i naturalna magia, a może raczej jaskrawy nonsens, który nakazuje bohaterom jechać przez Polskę w poszukiwaniu dolnej części ciała dziewczyny.
Język Kowalika jest prosty, codzienny, nieskrywany i nieudawany. Przekaz zdaje się być uczciwy, dialogi prostolinijne, a przez to serdeczne i trafiające do odbiorcy. Czytam i ufam, czytam i lubię jego bohaterów.
Opowiadanie "Miękkość serca" przypada u mnie na czas najwyższej temp. jaką odnotowano w Polsce od czasów wprowadzenia pomiarów. Pewnie stąd czytanie o letnim deszczu, letnim uczuciu trafia mocniej niż pozostałe. A poza nim młodość, pasja, uczucie. Poznawania się, odkrywanie świata emocji i romansów. Pierwsze związki (ale czy związki), rozgryzanie mimiki, ruchów, gestów, ale też wiadomości tekstowych i rozmów. Nabieranie wprawy w relacynej dyplomacji.
Nie będę rozpisywać streszczeń kolejnych opowiadań, nie w tym rzecz. Ważne jest to, że Autor inteligentnie i w przemyślany sposób serwuje nam biografie swoich bohaterów i ich życiowe epizody. Postaci zapadają w pamięć, są pełnokrwiste, zróżnicowane. Tak samo jak ich tło obyczajowe, geograficzne, a także napięcie fabularne, wyczucie ciszy, wypracowane i przemyślane operowanie tempem i nastrojem.
Bardzo sprawne opowiadania, zaskakujące i wciągające.
Z dużym zainteresowaniem przewracałam kolejne kartki, by poznać kolejną odsłonę talentu Autora.