środa, 4 września 2013

Georges Simenon - Maigret i goście z Europy Wschodniej [recenzja]

Klasyka powieści kryminalnej. Książka ta znana jest w Polsce także pod tytułem Maigret i przybysz z Krakowa. Jeśli wierzyć opisom, ta właśnie część jest pierwszą powieścią Simenona, w której pojawia się Maigret. Czterdziestoparoletni komisarz, którego nieodłącznym atrybutem jest pykająca fajeczka i melonik oraz błyskotliwość i inteligencja.
Maigret otrzymuje wiadomość od belgijskich kolegów, że w drodze do Paryża jest groźny międzynarodowy przestępca, Piotr Łotysz. Ten polski oszust podróżuje przez kawał Europy, by trafić wreszcie do stolicy Francji. Maigret rusza na dworzec, by przyjrzeć się uważnie okrytemu złą sławą mężczyźnie. Jednak szybko traci go z oczu, ponieważ w wagonie  którym podróżował odnaleziono zwłoki.
Komisarz rozpoczyna dochodzenie w sprawie przybysza z Polski. Będzie zmuszony ponieść bardzo dotkliwe ofiary, by dotrzeć do sedna tej zawiłej sprawy. Wiele tropów, wielu zamieszanych w sprawę, kolejne trupy i w gruncie rzeczy samotne dochodzenie do prawdy.
Niebezpieczna rozgrywka między bystrym komisarzem paryskiej policji lotnej a przebiegłymi przestępcami, którzy gotowi są na wszystko, by utrzymać w tajemnicy swoje powiązania i interesy. Na nic jednak ich bandyckie zagrywki. Wiadomo kto będzie górą w tej rozgrywce. Bez elementu zaskoczenia. I dobrze. Maigret górą!

1 komentarz:

  1. A o tej części nie słyszałam. Akcent polski mile widziany.

    OdpowiedzUsuń