czwartek, 1 stycznia 2026

Ota Pavel - Jak tata przemierzał Afrykę [recenzja]

 

Przekład: Mirosław Śmigielski

Wydawnictwo Stara Szkoła

Wołów 2024


Nikt tak jak Ota Pavel nie pisał o sporcie. Jego reportaż z biegu maratońskiego z Sieni do Koszyc to wspaniała literacka przygoda, która ukazuje sportowego ducha Etiopczyka Bikile, Japończyków Nakao i Wakanabe czy praskiego lekarza Vaclava Chudomela. Dopingujemy, wspieramy, choć zwycięzca był jeden, typowany długo przed biegiem.

Mecz hokejowy dziennikarzy czeskich i kanadyjskich to mały majstersztyk, zaś "Pisanie to moja praca" wzrusza najmocniej osobistą historią Autora. 

Często pisał o trudnych, smutnych sprawach, ale zawsze ubierał je w pocieszenie będące łagodnym żartem, ciepłą anegdotą. Historie ludzi z małych miejscowości Beskidów, Karkonoszy, Niżnych Tatr, którzy pieką harule, budują wyciągi, obsługują turystów, uczą dzieci obsługi skrzynkowego aparatu fotograficznego - są bohaterami dnia codziennego. Dzięki językowi Pavla ich zwyczajność zmienia się  w niezwykłość i wyjątkowość, nabiera wyrazistości, ciepła, serdeczności. Bo każdy bohater kreślony piórem Autora ma wrażliwość i nieprzeciętność, blask i urok. 

Każdy element zbioru - od wspomnień afrykańskich ojca po anegdoty sportowe, wędkarskie opowieści czy historie z czeskiej prowincji są pełne czułości dla ludzi i ich życia. Dal historii, wspomnień, relacji i decyzji. Ota Pavel sam wiele przeżył, stąd płynące z jego doświadczenia wyrozumiałość i otwartość na bohatera i to co z sobą niesie.

Wspaniały, jak zawsze, podszyty, jak zawsze, głębokim smutkiem. Wielki talent.